RZECZ O ŻYCIU

„RZECZ O ŻYCIU” to bez wątpienia jedna z najgłośniejszych produkcji, dzięki której nasz teatr w roku 2001 zaistniał mocno w świadomości wrocławian i na dobre wpisał się w kulturalną mapę Wrocławia. Spektakl zrobiony został, jak na tamte lata, z dużym rozmachem. Rozpoczynał się na Wybrzeżu Wyspiańskiego skąd zabierał widzów statek do mrocznej Wieży Ciśnień.
Jest to opowieść o długiej i krętej wędrówce duszy człowieczej. Na pierwszym etapie przedstawienia zostają oni zepchnięci do roli nienarodzonych dusz, które w asyście chłodnego Charona przekraczają pierwszą rzekę piekielną Acheron, zwaną również rzeką zapomnienia, porzucając realny świat na rzecz iluzji teatralnej. Następnie publiczność, przedzierając się przez dzikie chaszcze, przemieszcza się w kierunku Wieży Ciśnień, gdzie dalej toczy się akcja.

Akt I Genesis

-przedstawia stworzenie świata i ludzi. Człowiek został tutaj porównany do aktora a świat do teatru. To jedno z głównych założeń Teatru Złotego Wieku i Teatru Elżbietańskiego. Pierwszą część kończy reprymenda słowna anioła (Prawo Łaski) dotycząca dalszej wędrówki istot potępionych. Prawo Łaski nawiązuje w niej do tradycji teologii chrześcijańskiej głoszącej apoteozę żywota w cnocie.

Niemal natychmiast po tych słowach rozpoczyna się

Exodus Akt II
– intrygi, seks, pijaństwo, morderstwa, zakłamanie, nadużywanie władzy – brudny, rzeczywisty świat, który bohaterowie opuszczają często z cudzą pomocą.

W akcie III Dies Irae

nastaje dzień sądu, który odprawia Lucyfer z Chrystusem i Miłosierną. Diabeł odchodzi z kwitkiem. Wszyscy zostają zbawieni. Chrystus i Miłosierna schodzą z placu boju z gracją tancerzy opuszczających parkiet.

FRAGMENTY RECENZJI:

„Człowiek jest aktorem, życie-sceną, na której odgrywa swoją rolę. Roli nie można sobie wybrać, trzeba wziąć tę narzuconą z góry. A potem jest się sądzonym. Za życie (…) Człowiek narodzony dostaje swoja rolę do wygrania. Grając dobrze, może spodziewać się niebieskiej nagrody. Ale co robią nieszczęśni ludzie ? Zamiast kochać swoich mężów, zdradzają ich, jak robi żona karczmarza. Zamiast głosić Słowo Boże, z ambony chwalą karczmę i biorą za to łapówki – tak robi Biskup. Zabijają na zleceniem jak Zabójca. A kiedy nadchodzi dzień sądu, trzęsą się ze strachu. Tylko Biedak na wzór Moty Pythona pogaduje z Diabłem i Jezusem… Diabeł nosi na głowie błyskające na czerwono rogi. Taką samą czerwienią błyszczy serduszko przypięte do białej szaty Jezusa, a obie postacie wnoszą humor i nowoczesność do surowego wnętrza wieży…

Grupa znów udowodniła w sobotę, że wrocławski teatr niezależny żyje i ma się dobrze… „Super było” – słyszałam głosy, idąc po spektaklu w stronę centrum…”
Gazeta Wyborcza, 1 maja 2001 roku, Małgorzata Matuszewska

„- Jezus był świetny – mówiła po sobotnim przedstawieniu „Rzeczy o życiu” teatru Ad Spectatores pewna wrocławianka. – Ale diabeł też nieźle dawał do pieca – dodała inna.
Publiczność nagrodziła występ kilkunastominutową owacją.
„…Rzecz o życiu” jest kolażem tekstów różnych autorów… Począwszy od Calderona a skończywszy na Szekspirze, Brechcie czy Monty Pythonie. Całość jest właściwie komedią. Jezus i Lucyfer palą tu papierosy, przekomarzają się z Matką Boską i złoczyńcami. A wszystko kończy się happy Endem. Ad Spectatores zaskakuje widzów dobrymi pomysłami…Ciekawa podróż do świata iluzji.”
Słowo Polskie, 30 lipca 2001 roku, Mariola Szczyrba”

„Grupa teatralna Ad Spectatores zaprasza na niezwykłą podróż do świata iluzji…Mieszanka Szkspira, Goethego, Brechta i Monty Pythona. Baśń, komedia, dramat…a właściwie wszystko w jednym, czyli „Rzecz o życiu”… jest to alegoryczna opowieść zaczynająca się od stworzenia człowieka i jego wygnania z raju, a kończy Sądem Ostatecznym – wyjasnia Maciej Masztalski, reżyser spektaklu. Zrobilismy odważny kolaż tekstów…połączyliśmy różne rodzaje teatru, począwszy od antycznego, a skończywszy na elżbietańskim. Rezultaty są zaskakujące….
…- Chcemy tworzyć teatr bez tzw. czwartej ściany, którego uczestnikiem jest także widz – mówią aktorzy Ad Spectatores. Publiczność musi się zatem nastawić na aktywny udział w sztuce. – Będzie wprawdzie diabeł, strzelanina i trochę seksu, ale na pewno nikomu się nic nie stanie – podkresla reżyser sztuki.”
Słowo Polskie, 27 lipca 2001 roku

2001 WROCLAW SPEKTAKL RZECZ O ZYCIU TEATRU AD SPECTATORES W WIEZY WODNEJ NA GROBLI
FOT. GRZEGORZ KWOLEK / AGENCJA GAZETA

RZECZ O ŻYCIU

Pedro Calderon de la Barca, Ariano Suassuna, William Shakespeare, Johann Wolfgang Goethe, Bertolt Brecht, Monthy Python, Dante Alighieri

27.04.2001

Reżyseria: Untitled

Czas trwania: 100 min.

Scenografia i kostiumy: Agnieszka Traczyńska

Galeria zdjęć

Video

Teatr Ad Spectatores 2016

Zapraszamy do kontaktu :)